• Wpisów:78
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:04
  • Licznik odwiedzin:2 256 / 2072 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Gdy cie nie widzę nie wzdycham nie płaczę
Nie tracę zmysłów kiedy cię zobaczę
Jednakże gdy cię długo nie oglądam
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam
I w myślach sobie zadaję pytanie
Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?"

Z okazji walentynek- i tym co mają drugą połówkę i tym co jeszcze szukają. Ja też szukam więc nie jesteście sami
 

 
"Nie widziałam cię już od miesiąca
I nic
Jestem może bledsza
Trochę śpiąca
Trochę bardziej milcząca
Ale jak widać można żyć bez powietrza"
 

 
Piękno jest zazwyczaj sztuczne...
 

 
Ludzka chciwość, zazdrość, obłuda, zemsta, dwulicowość, pycha, żądza, nieczystość, gniew i wredność jest dla nas nie widoczna dopóki nie połączymy tych cech w całość.
 

 
Jedna łza jest niewielka ale to właśnie w niej widać jak człowiek bardzo cierpi, jak kocha i jak nienawidzi.
 

 
Dla Tusi

Była raz pewna dziewczyna o imieniu Maria. Jej znakiem rozpoznawczym były okulary. Ale nie takie by poprawić jej wzrok ale takie przeciwsłoneczne. Ciągle nosiła je na nosie i nigdy w towarzystwie ich nie zdejmowała. Jej przyjaciele tak naprawdę nie wiedzieli że ten uśmiech który widzą codziennie u dziewczyny, jest sztuczny. Nie wiedzieli że nosi te okulary by zakryć przed nimi swoje oczy i łzy. Codziennie gdy wracała ze szkoły, wypłakiwała się do swojego misia w swoim pokoju tak by nikt nie wiedział o tym co ona przeżywa. Nie chciała by jej przyjaciele skupiali się na niej i żeby zawracali nią sobie głowę.
Pewnego razu gdy pakowała książki do szafki i kiedy zamierzała się już przebierać żeby wyjść ze szkoły, zauważyła że ktoś się jej przygląda. To był on! Artur! Nie mogła uwierzyć we własne szczęście. Kochała go od 3 lat i zawsze go podziwiała, ale nigdy nie miała odwagi go zaczepić. Teraz podszedł do niej i zaczął z nią rozmawiać jak dobry przyjaciel. Odprowadził ją do domu i tam wymienili się numerami. Spotykali się tak codziennie przez tydzień. W końcu powiedział:
-Może ściągniesz dla mnie okulary? Chce choć raz widzieć twoje oczy.
Maria nie zastanawiał się ani chwile. Zdjęła swoje piękne okulary i pokazała Arturowi swoje cudne błękitne oczy. On wyciągną szybko swój telefon i zrobił jej zdjęcie zanim zdążyła się zorientować. Powiedział:
-To na pamiątkę. Żeby zapamiętać twoje cudne oczy.
Następnego dnia się nie odezwał. Unikał ją, nie odbierał telefonów i nie odpisywał na sms-y. Poszła więc do niego do domu. Nie zdążyła zapukać, kiedy usłyszała jego głos:
-Zrobiłem to! Nie wierzycie mi? Mam zdjęcie! Maiłem zmusić ją by pokazała mi swoje oczy i pokazała! Wypełniłem moje zadanie i nie musze się teraz zadawać z ta suką! Głupie zadanie wypełnione i proszę bardzo. Teraz będzie wszystko jak dawniej. Niech się Maria już odczepi bo mam ją już serdeczne dość.
Gdy Maria to usłyszała pobiegła nie patrząc na nic. Cieszyła się że ma właśnie na sobie okulary. Miała na ustach sztuczny uśmiech ponieważ mijała swoich przyjaciół, ale tak naprawdę oczy jej się zaszkliły od łez. Pobiegła gdzieś gdzie na pewno mogła być sama. Mieszkała niedaleko torów kolejowych i niebyło tam daleko, wiec kiedy jej przyjaciele przestali ją widzieć, rzuciła się do biegu. Kiedy tam dotarła i siedziała samotna na torach rozmyślając o Arturze, zauważyła krzyż. Podeszła do niego i do obejrzała. Wyglądał jakby miał już dwa lata. Maria nie przejęła się krzyżem. Wróciła na tory i znowu zaczęła rozmyślać. Niestety. Maria zapadła w sen i już nigdy się nie obudziła bo przejechał ją pociąg. Jej grób leży teraz obok tego który ma dwa lata, a obie dziewczyny nie wiedzą że ich historie są bardzo podobne i nie wiedzą że w obu ich historiach pojawił się tan sam chłopak który przyczynił się do ich śmierci. Artur.
 

 
"Była to bardzo wspaniała dziewczyna
często powtarzał: Ty moja jedyna
bała się najgorszego, że kiedyś ją porzuci
Nie będzie chciał jej znać - ich czas nigdy nie wróci...
Wiedziała, że wtedy życia by nie miała
Nie dałaby rady... Za mocno kochała
Po jakimś czasie nie tak samo było...
Zero jego wyznań... Coś się w nim zmieniło...
Coraz rzadziej się z nią spotykał
Gdy mówił: Kocham, wzroku jej unikał
Przytuliła go mocno,
Mówiła: Kochanie...
Nie sadziła, że dziś nastąpi ich pożegnanie...
Zaczął mówić coś...: Wiesz, mam Cię dość
Ona milczała, tylko łza cichutko
Po jej policzku spływała
Mówił, że pokochał inną już
Nie wiedział, że dziewczynie
Właśnie wbijał w serce nóż
Siedziała sama myśląc o tym co się stało
Nie mogła uwierzyć... tak ją to zabolało
Do domu wracać nie chciała...
Poszła na skarpę... miejsce które tak bardzo lubiła...
Miejsce... Gdzie wszystkie swe smutki i żale wylewała...
Myślała czy teraz jest z tą dziewczyną...
Czy do niej też mówi: jesteś tą jedyną
Zranił tak bardzo jej małe serce...
Przyrzekła, że nie da się zranić nikomu więcej...
Następnego dnia jego ujrzała
Uśmiechniętego z nią idącego i nagle się zaśmiała
Wszystkie wspomnienia szybko wracały...
I znowu do oczu jej łezki napływały...
Poszła do domu
Sięgnęła do szafki z lekarstwami...
Wzięła wszystkie tabletki
I uciekła trzaskając drzwiami
Chciała umrzeć w miejscu
Gdzie kiedyś z nim była...
Poszła na skarpę i własnym oczom nie wierzyła...
Słyszała jego piękne wyznania
Płakała i była już bliska skonania...
Mówił: jej naprawdę nigdy nie kochałem...
To na Ciebie jedyną całe życie czekałem...
Tak ją to słowo mocno zabolało
Upadła na ziemię, nie wiedząc co się stało
Wyrzucała sobie swoją naiwność...
Wierzyła gdy mówił: to musi być miłość...
Zerwała się nagle i biegła przed siebie
Krzyczała: nienawidzę Cię! Nie wybaczę Ci tego!
Zabrałaś mi wszystko... mojego kochanego!
Więcej powiedzieć nie zdołała
Wyjęła tabletki...
I jedna za drugą łykała...
Krzyknęła tylko:
Boże wiesz jakie jest moje marzenie...
posiedzę, poczekam na jego
spełnienie...
Poczuła się senna... co chwilę upadała...
Zobaczyła tego, któremu cała się oddała...
Próbował wziąć ją na ręce...
Mówiła: nie dotykaj mnie nigdy więcej!
Oczy jej się zamykały...
Tylko usta te same słowa powtarzały...
Nigdy mnie nie kochałeś... Zbędne nadzieje mi dawałeś...
I coraz ciszej i wolniej mówiła...
Bo swoje ziemskie życie właśnie kończyła...
Patrząc na niego powiedziała:
Nie zapomnij mnie... I tak kocham Cię...
Mimo że mnie skrzywdziłeś i życie moje w piekło zmieniłeś...
I on zapłakał nagle... słysząc jej wyznanie...
Odchodziła powoli... nie wiedząc co się stanie...
Czekała na chwilę... W której jej serce bić przestanie...
On chodził niespokojny, wyrzucając z siebie...
Że to przez niego ona chce być teraz w niebie
Opadło jej ciało... serce bić przestało...
On gdy to ujrzał rozpędził się, i skacząc ze skarpy zawołał: kocham
Cię!
A z jej martwego ciała, po policzku ostatnia łza poleciała... ;'< <3"
----------------------------------------
Wzięłam tą historię z aska dziewczyny, więc tym razem niczego sama nie wymyślałam. Mam nadzieje że ta dziewczyna się nie obrazi bo bardzo zachwyciła mnie ta historia.
 

 
-Masz 3 szanse. Powiedz mi lepiej prawdę. Czy piszesz z innymi dziewczynami tak jak ze mną? –Zapytałam.
-Nie. Skąd ci to przyszło do głowy. –Wydawał się trochę zdenerwowany i wiedziałam co to oznacza
-Masz teraz 2 szanse. Czy piszesz z innymi dziewczynami tak jak ze mną? –Spytałam ponownie.
-Mówię przecież że nie. – Teraz wyglądał tak jakby się mnie bał.
-Masz ostatnia szansę. Czy piszesz z innymi dziewczynami tak jak ze mną? I lepiej dla ciebie żebyś mi powiedział prawdę. – Denerwowałam się ale nie dałam poznać tego po sobie.
-No dobrze. Masz mnie. Skąd wiedziałaś że nie pisze tak tylko z tobą? – Spytał odwracając wzrok ode mnie.
-Piszesz z nimi na asku, a ja go przeglądam. Powiedzieć Ci coś o mnie na pożegnanie?- Teraz to ja odwróciłam od niego wzrok by nie patrzeć na jego smutną minę.
-Na pożegnanie? Możesz mi powiedzieć co chcesz, ale czemu na pożegnanie?
-Za bardzo przywiązuje się do ludzi których prawie nie znam i później przez to cierpię, dlatego staram się od nich oddalić by nigdy mi się ten ból nie przypomniał. Dlatego to co ci teraz powiedziałam jest na pożegnanie. – Powiedziałam to i się odwróciłam nie zważając na jego błagalne oczy.
On później chodził jedną z dziewczyn z którą pisał w ten sam sposób jak ze mną, a mnie się przypominał ten ból za każdym razem kiedy widziałam go dostępnego na facebook'u , mimo że nie utrzymywaliśmy kontaktów.
 

 
Każdy ma jakieś szaleństwa. Jest to nieodłączna natura człowieka. Lubi on eksperymentować i zagrażać swoje życie, by tylko poczuć ten dreszcz emocji i adrenalinę. A motory są najlepszym źródłem takiej euforii. Dlatego każdy je kocha. Nawet ja.
 

 
Bo każdy ma kogoś na kogo czeka całe życie. Jest on tam gdzieś i także nas wypatruje. Jest on naszą drugą połówką, która nas uzupełnia. Czasami jest naszym dokładnym przeciwieństwem, a czasami jest ona dokładnym naszym odbiciem. Ona nadchodzi niespodziewanie. Może się kryć obok nas lub na drugim krańcu świata. Ale zawsze ją znajdujemy. Bo tak chciał los.
 

 
Bo zawsze znajdzie się ktoś kto ci pomoże w najtrudniejszych chwilach. I ten właśnie ktoś jest wart całego nieba.
 

 
Zawsze próbujemy złapać coś co jest dla nas nie osiągalne. W ten właśnie sposób większość nas próbuje udowodnić że los się pomylił i są przeznaczeni do większych rzeczy. Jednym z takich ludzi jestem właśnie ja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam dla ciebie wiadomość. Jest ona w kopercie. Koperta jest na stoliku. Stolik jest przy moim łóżku. Łóżko jest w moim pokoju. Do mojego pokoju prowadzą dwa wejścia. Jednym z nich to drzwi, a drugie to okno. Jeśli wybierzesz drzwi to bądź ostrożny w innych pokojach bo możesz spotkać się z czymś nieprzyjemnym. Jeśli jednak wybierzesz okno to zaraz obok niego jest drabina. Jeśli już znalazłeś się w moim pokoju to zacznij szukać koperty. Tak to ta różowa. Teraz ją otwórz. W środku jest kartka. Jest to list. List do ciebie. Jest bardzo krótki. Napisałam do ciebie tak: „Zawsze cie kochałam. Kocham Cię dalej. Ale mówiłeś że tą miłością niszczę Ci życie, dlatego postanowiłam zniknąć. Z twojego życia i innych. Nie martw się. Nigdy mnie już nie zobaczysz. Nikt mnie już nie zobaczy bym nie mogła niszczyć innych ludzkich żyć. Pewnie się zastanawiasz gdzie teraz jestem? To proste. Popatrz do góry. Widzisz? Właśnie ci pomachałam. Będę mieć na ciebie oko. Nie martw się kochanie. NIGDY NIE BĘDZIESZ SAM!” Teraz już możesz wyjść z mojego pokoju . Kiedy będziesz na zewnątrz odwróć się do mojego okna z powrotem. Pomyśl wtedy: „Kochała mnie i za mnie zginęła.” Tylko tyle chciałam od ciebie.Chciałam byś wiedział dlaczego już mnie nie spotkasz. Po prostu chciałam byś o tym wiedział.
 

 
-Posłuchaj. Byliśmy przyjaciółmi. Doradzałam Ci, a ty doradzałeś mi. Wiesz jak to zaczło boleć kiedy zerwałeś naszą przyjaźń? Ja też mam uczucia, ale ty nawet o tym nie pomyślałeś. Kochałam Cie. Kocham Cie dalej. Ale jak widzisz, twoje szczęście było ważniejsze od mojego. Dlatego nic Ci nie mówiłam. Ale ty mimo tego nie chcesz sie dalej ze mną zadawać. A dlaczego? Bo doradziła Ci dziewczyna która pewnie porzuci Cie po miesiącu, bo jej sie znudzisz. Taka jest prawda. A wiesz skąd to wiem? Bo ją znam.
-To teraz ty posłychaj. Ja nic do ciebie nie czuje. Nigdy nie czułem i nie będe czuć. Jesteś idiotką. Ja ją kocham, a Ciebie chce sie pozbyć. Jesteś tylko moim ciężarem, a nie przyjaciółką.
Słysząc to, odeszłam i już nigdy się z nim nie widziałam. Ona porzuciła go po miesiącu, tak jak mu mówiłam, ale on nie przeprosił mnie, ponieważ duma mu na to nie pozwalała. Ja znalazłam kogoś, kto mnie rozumie i z kim jestem szczęśliwa.
 

 
Porzucić marzenia? Już to zrobiłam. Jestem inna, lecz nie nowa. Ilekroć próbowałam zacząć od nowa, nigdy mi się nie udawało, bo nie miałam zamkniętych drzwi od przeszłości. A ich nie da się zamknąć. Cięgle wracałam do przeszłości, która mnie zawsze atakuje z tą samą mocą. Wspominam dziewczynę, która była niezależna, pełna radości i marzeń. Aż trudno pomyśleć, że to byłam ja. Co się stało? Tęsknię za nią. Za jej śmiechem. Za jej błyskiem w oczach. Tęsknię za tym kim kiedyś byłam. Boli mnie że to straciłam. Boli mnie, że już nigdy tego nie odzyskam. Wystarczyło jedno głupie uczucie, a zniknęła radość, marzenia i prawie cała ja. Ilekroć próbowałam zacząć od nowa, nigdy mi się nie udawało, bo nie miałam zamkniętych drzwi od przeszłości. Cięgle wspominam dziewczynkę wiedząc, że ona już już nigdy nie powróci. Po prostu tkwię teraz po środku tego kim byłam i kim chcę być.
 

 
Moje życie jest męką. Jedną wielką męką. Jest ono jak ciągła rutyna. Powtarza się z dnia na dzień. Mój plan takiego dnia wygląda tak: Wstać, Przeżyć, Iść spać. Teraz postanowiłam nieco trochę go zmienić. Przed snem zażyje kilka różnych tabletek i natnę sobie żyły. Dlatego następnego dnia mój plan zmieni się drastycznie.Nie wstanę, Nie przeżyje i Nie pójdę spać. To właśnie będzie mój nowy plan na całą wieczność.
 

 
-Czasami patrze do przodu i wiesz co widzę?
-Nie a co?
-No właśnie. Nie widzę nic. Ani przyszłości, ani nawet przeszłości. Po prostu jestem zaślepiona tym co dzieje się teraz.
  • awatar ♥Katherine♥: Witam, mam do Ciebie maleńką prośbę, a mianowicie chodzi mi oto, czy mogłabyś wejść na mój blog i polubić mój fan page (facebook )? Naprawdę bardzo, bardzo mi na tym zależy.... Z góry dziękuję bardzo ;* Pozdrawiam Link do polubienia na facebook : www.facebook.com/Catherinesdiary A to link do mojego bloga : catherinessdiary.blogspot.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Legenda głosi że była kiedyś dziewczyna która zakochała się w jednym ze swoich przyjaciół. Nie chciała by ktokolwiek się o tym dowiedział, więc zachowała te uczucie dla siebie. Wiedziała, że jakby się o tym dowiedział już nigdy by nie byli przyjaciółmi, a ona nie chciała go stracić. Pewnego dnia stała przy swoim oknie i wpatrywała się w las. Chciała być tak jak zwierzęta. Zjednoczona z naturą. Zadzwoniła do swoich przyjaciół, ale na wyprawe do lasu zgodził się iść tylko ten którego pokochała. Bała się tam iść z nim, ale nie miała odwagi wszystkiego odwołać. Po paru godzinach gdy było ciemno postanowili wracać. Dziewczyna była szcześliwa bo spędziła z nim troche czasu sam na sam. Lecz gdy wracali chłopaka ugryzł waż. Po 10 minutach dziewczyna usłyszała straszną wiadomość. Po godzinie chłopak miał umrzeć w wyniku jadu węża, a ocalić go może tylko gdy ktoś wyssie z niego jad ale wtedy ta osoba umrze. Dziewczyna zastanawiała się tylko przez chwile. Ciągle chodziło jej po głowie pytanie: Czy poświęciłabyś wszystko?" Ale ona znała odpowiedź. Wyssała z niego jad ale nie zdążyła całego. Po 2 godzinach umarli oboje w tym samym łóżku. Obydwoje przed śmiercią powiedzieli do siebie: "Kocham cię", i splotli ze sobą swoje ręce. Pochowano ich do tego samego grobu, a napis na nim głosił: "Dwoje prawdziwych przyjaciół. On zmarł za jej marzenia, a ona gdy go ratowała". Dziewczyna zaryzykowała i teraz jest już zawsze przy nim. Teraz sie gdzieś tam oboje zatraceni w swojej miłości.
----------------------------------------
Sama wymyśliłam tą historie. Jest fajna?
 

 
Farba- "Zagubiony Książe."
Ta piosenka opowiada o cierpieniu.
 

 
Siedziałam w parku na ławeczce. Miałam w oczach łzy, w ręce kwiat, a moje ciało oplatał ten sam zapach kwiatów,wodnych lilii z pobliskiego stawu. To była nasza ławeczka i nasz ulubiony zapach. Przychodziliśmy tutaj co weekend i szczerze rozmawialiśmy. Teraz jestem tu sama. Zerwał ze mną tylko dlatego, że rozmawiałam z innym chłopakiem. Byłam tak bardzo zamyślona, że nie zauważyłam jak przysiadł obok. Jego głębokie, zielone oczy wpatrywały się w moje. Ten widok tak bolał, że musiałam odwrucić wzrok. Jego pytanie troche zbiło mnie z tropu:
-Czy ty mnie dalej kochasz?
-Tak!- Odparłam bez zastanowienia
-Kiedy przestaniesz mnie kochać?
-Pytasz kiedy umrę?- Te pytanie zadałam z łzami na policzkach.- Jesteś moim życiem. Jakbym przestała cie kochać to tak jakbym przestała żyć. Rozumiesz?
-Rozumiem.
Nic mi nie powiedział. Odszedł tylko i to był ostatni raz gdy go widziałam żywego. Pare dni później dostałąm zaproszenie na pogrzeb i list od niego. Był krótki a brzmiał tak : "Ty także byłaś moim życiem, przestałem cie kochać i nie mogłem wytrzymać. Razem z miłością skończyło się także moje życie". Na odwrocie napisła "Nawet nie wiem czemu ze soba skończyłam, bo dalej cie kochałem!!". Po paru dniach byliśmy znowu razem. Duchem bo moje cieło zostało w ziemi.
 

 
Nie mogłam wytrzymać. Myślałam o tym bez przerwy. To chodziło za mną i nie chciałao się odczepić. Ciągle myślałam o śmierci. Rozważałam najlepszy sposób zabicia się. Żyledka albo nóż: Nie bo boli za bardzo. Skok z balkonu lub wzgóża: Nie bo nie byłam zbyt odważna. Przejechaie przez auto lub pociąg: Nie bo nie miałam odwagi wykonać ostatecznego ruchu. Wkońcu wpadłam na idealny pomysł. Tabletki. Przecież zażywałam je codziennie więc wystarczyło połknąc także inne które zawsze miałam w pokoju. Napisałam list pożegnalny do rodziców oraz osobny dla klasy. Kiedy już miałam połknąć, pomyślałam sobie że jeden dzień moge jeszcze poczekać i przekonać się czy to dobry pomysł. Przez całą noc śniły mi się tylko one. Tabletki. Na każdej z nich boło inne słowo lub inna minka. Następnego dnia nie umiałam przestać o nich myśleć. Szłam do domu i wtedy wiedziałam że dobrze zrobie gdy sie zabije. Widziałam moją byłą przyjaciółke która całowała się z moim chłopakiem i to przed moim domem. Weszłam do domu, ale słyszałam cały czas jak się ze mie nabijają. W pokoju namalowałam na tabletkach buźki oraz napisałam słowa. Stanełam przy oknie i otwożyłam je. Usłyszałam od niego:
-Zrywam bo cie nie kocham!
Łzy które powstrzymywałam do tej pory, teraz spływały po miom policzku. Uśmiechnełam się i połknełam: Nadzieje, Śmiech, Piękno, Doskonałość, Pokój, Marzenia, Radość,Przyjaźń i Miłość. Zrobiłam się troche senna, ale zdążyłam wykżyknąć:
-Nie obchodzi mnie to! Dozobaczenia wkrótce!
Zamknełam okno, włączyłam muzyke i poszłam spać mając nadzieje że się już nigdy nie obudze.
 

 
Wiesz jak to jest kochać i nienawidzieć równocześnie tą samą osobę? Nie? To ci powiem. To jak przebiegąć 1000 km nie robiąc postojów, a gdy dotrzesz do celu nie możesz się niczego napić bo masz uczulenie na wode, a tylko ona może zgasić twoje pragnienie. Bardzo tego pragniesz, ale nie dostaniesz tego nigdy. Tak właśnie czuje się ja.
  • awatar ka$ka001: @Tusiaa: proste. Bo warto próbować swoich sił w szystkim :)
  • awatar Gość: ;* Byłam , przeczytałam i stwierdzam że piszesz super wiersze , nie mam pojęcia dlaczego chcesz być aktorka ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
-Wiesz co? Kocham Cię- powiedział mi prosto w oczy.
-A ja ciebie już nie- odpowiedziałam ze łzami w oczach.
-Jak to? Przecież wiem że mnie kochasz. Powiedziałaś mi dwa miesiące temu. Zrób to co mówi ci serce...
-Moje serce nie ma t nic do gadania! zostało okrutnie potraktowane, rozdarte na milion kawałeczków i porozżucane gdzie piepsz rośnie!- Nie wytrzymałam i wydarłam się na niego. Miałam gdzieś że wszyscy się na nas patrzyli, chciałam mu powiedzieć swoje - Dwa miesiące temu wiśmiałeś mnie przy wszystkich. Upokożyłeś i wyśmiałeś, a teraz mi mówisz, że mnie kochasz?! Wiesz co ci powiem? Powiem ci tak: Teraz sobie to "Kocham Cię" możesz wsadzić gdzieś gdzie słońce nie dochodzi. A teraz Nara!
Odwróciłam się i poszłam się spodkać z chłopakiek który mnie przygarnoł kiedy miałam trdne dni. On jest tym na którego czekałam całe życie.
 

 
- Wiesz kiem ja jestem?
- Dziewczyną która nie umi się o do mnie odczepić?
- Nie. Dziewczyną która wiele przeszła i chciałaby w swoim życiu chociasz troche miłości.
- To tutaj jej nie znajdziesz. Idź szukać gdzieś indziej.
- Czemu jesteś taki wredny?
- Bo nie lubie cię. Proste. A teraz zjeżdżaj!
Dziewczyna zrobiła tak jak zechciał chłopak. Znalazła sobie innego który ją pokochał i oddała mu całe życie. Widząc to tamten chłopak pojoł ile stracił i wiedział ,że już nigdy tego nie odzyska. Każdego dnia widział jak ona jest szczęśliwa.
  • awatar Gość: Blog o życiu;) lubię takie;) Wpadnij czasem do mnie;) Może pokombinujemy coś razem ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem błupia myśląc, że kiedyś do mnie wrócisz. Jestem głupia myśląc że kiedyś przyjdziesz i przeprosisz. Jestem po prostu głupia. A głupi ludzie zostają sami. Więc jestem sama.

 

 
"Pewnego dnia zapomnę twoje imię
I tego słodkiego dnia
Utoniesz w utraconym przeze mnie bólu."
 

 
Drogi A!

To bolało. Dalej mnie to boli. Powraca w koszmarach. Nie umiem spać. Nie umiem jeść. Wszystko co zobaczę kojarzy mi się z tobą. To jest nie do wytrzymania. Nie potrafisz nawet przeprosić za przykre słowa które usłyszałam. Nie potrafisz przeprosić za to, że zabawiałeś się mną jak zabawką. W końcu ci się znudziłam i mnie zostawiłeś. Wiesz, chciałabym ci powiedzieć jedno. Mimo, że mnie tak potraktowałeś, ja dalej czuje coś do ciebie. To jest nienormalne! Ta miłość doprowadza mnie do obłędu. Gdybym cię nie kochała, może bym nie zwróciła uwagi na słowa. Może bym zapomniała o tym jak o wszystkim innym. Ale nie. Przeklęty los chciał, że to właśnie ciebie musiałam pokochać. Los także sprawił, że cię nienawidzę. Każda cząstka mnie pragnie się zemścić na tobie, ale gdy cię widzę po prostu nie potrafię. To ty mi dostarczasz całego bólu. Ty sprawiasz, że cierpię podwójnie. Pamiętaj o tym! To jest zbyt skąplikowane by to zrozumieć. Ja dalej tego nie rozumiem. Wiem tylko, że przy następnym spotkaniu mogę nie wytrzymać. Dalego mam nadzieje, że się już nigdy nie spotkamy.

Z wyrazami miłości oraz wielką nienawiścią

Ka$ka

 

 
-To boli
-Co?
-Że osoba na której Ci zależało mówi, że jesteś brzytka i masz spier**ć. Teraz nie mam co ze sobą zrobić. Nienawidze go!
-Jak Ci pomuc?
-Chciałam mu przywalić ale nie umiem. Coś jeszcze chyba do niego czuje. Ale on tego nie rozumie. Jak to dobrze mieć prawdziwego przyjaciela który mnie nigdy nie zostawi. Jak mam ci dziękować?
-Ja przywale za ciebie temu chłopakowi który Cię skrzywdził i będziemy kwita. Nie lubię kiedy jesteś smutna, a twój uśmiech jest dla mnie całym światem.
 

 
Mogłeś mnieć wszystko ale mnie nie chciałeś. Teraz jesteś...
 

 
Oczy to odzwierciedlenie duszy. Trzeba się przypatrzeć bardzo dobrze, a zauważymy kto tak naprawdę jest smutny. Niektórzy po prostu skupiają się na uśmiechu. Myślą że właśnie uśmiech im wszystko powie.